Dieta wysokoenergetyczna

Aż trudno uwierzyć, że na świecie, oprócz takich osób, które nie marzą o niczym innym, jak właśnie o schudnięciu, są również i takie, które nie śnią o niczym innym, jak o… przytyciu.

Są to tacy ludzie, którzy z powodów genetycznych lub innych, i pomimo licznych prób, nie mogą przybrać na wadze i nabrać trochę „ciałka”, a więc bardziej krągłych, proporcjonalnych kształtów.


Zbyt niska waga jest w ich przypadku z reguły naturalnie zaprogramowana, nie są to bowiem ludzie, którzy w jakikolwiek muszą się głodzić, aby tak wyglądać. Z resztą – nietrudno to u nich zaobserwować, bo bardzo często jedzą za trzech, a wciąż wyglądają chudo.

Ogólnymi czynnikami, wpływającymi na funkcjonowanie i przebieg naszej przemiany materii są: płeć, wiek, temperatura, nadczynność tarczycy, zażywanie papierosów, kawy czy herbaty, stan układu nerwowego oraz uwarunkowania genetyczne.

Nie można także zapomnieć o przebytych chorobach i doznanych urazach powypadkowych. Dobrze, więc koniecznie przejść trzeba do sedna sprawy, jakim jest zadanie sobie pytania: jak tego wszystkiego dokonać, mimo przeróżnych uwarunkowań? Jak przytyć?

Otóż, na samym początku proponujemy przeznaczyć dokładnie jeden tydzień na to, aby w tym czasie zapisać wszystko to, co pojawia się w ciągu każdego dnia w naszym menu – łącznie z napojami, wszelkimi przekąskami, i tak dalej. Oprócz tego powinno się codziennie rano (przed jedzeniem) i pod wieczór wchodzić na wagę i odnotowywać ją w specjalnym zeszyciku.

Po tym pierwszym tygodniu przez kolejne dwa miesiące trzeba zwiększyć swoje dobowe racje pokarmowe o co najmniej 500 kcal, a jeśli i to nie pomoże – o następne 250 kcal (czyli razem o 750 kcal). Dzięki temu istnieje realna szansa, aby… przytyć.

Poza tym, że zwyczajnie trzeba jeść więcej, należy również wiedzieć, jak jeść, z czym to łączyć w praktyce, i tak dalej. A więc, zastanówmy się – co się dzieje z osobami, które na przykład palą papierosy lub piją dużo kawy albo herbaty?

Oczywiście, z reguły nie mają większych problemów z nadwagą, gdyż zawarta w tych produktach kofeina przyśpiesza przemianę materii, co przyczynia się do chudnięcia. W związku z tym, jeśli wyeliminuje się je z dziennego jadłospisu, są duże szanse na to, by waga w końcu drgnęła. Oczywistą rzeczą jest również, że nic tak nie sprzyja tyciu, jak siedzący tryb życia, czyli niemalże wieczny relaks.

Jeśli chodzi o posiłki, to najlepiej wybierać je spośród takich towarów, jak (ze strony www.twojadieta.info): makarony, pieczywo ciemne i razowe, suszone owoce, muesli, płatki, orzechy, rodzynki, słonecznik, pestki dyni, bakalie, owoce, gęste soki owocowe i warzywne, nektary, napoje mleczne, napoje z melisy, warzywa, krakersy, miód, ryby morskie, oliwa z oliwek, drób i wołowina. Kolejna sprawa, to odpowiedni rozkład posiłków, który dziennie powinien składać się z trzech dużych i dwóch mniejszych, poprzedzielanych maksymalnie czterogodzinnymi przerwami. Zapomnieć powinniśmy także o zasadzie niejedzenia kolacji, a więc szperania w lodówce już po godzinie 18. Zdecydowanie ostatni posiłek może odbyć się dużo później, ale również nie przed samym pójściem do łóżka, gdyż może spowodować to duże problemy z zaśnięciem. Co do picia? Szeroko zalecane są gęste soki owocowo-warzywne i napoje mleczne, gdyż te najbardziej pobudzają apetyt i oczywiście są smaczne, a ponadto często zawierają duże ilości cukru, a więc kalorii. Poza tym, aby przytyć, lepiej jest skoncentrować się nie na „pozyskaniu” tłuszczu, a masy mięśniowej, która jest dużo cięższa, dlatego warto wybrać się na przykład na siłownię, by wybrać ćwiczenia na przykład na rozrost tkanki mięśniowej.

Opracowanie: Marta Akuszewska

hastagi na stronie:

#dieta wysokoenergetyczna #dieta wysokoenergetyczna przepisy #dieta wysokoenergetyczna jadłospis

Related posts

Top